Kategorie
   Plany, osiągnięcia, niepowodzenia
   Serial
   Czasy współczesne
   Materiały powojenne
   Materiały wojenne
   znowu powrót
 
 Archiwum
   Wrzesień 2015
   Sierpień 2015
   Wrzesień 2010
   Sierpień 2010
   Sierpień 2009
   Grudzień 2008
   Czerwiec 2008
   Kwiecień 2008
   Luty 2008
   Styczeń 2008
   Grudzień 2007
   Listopad 2007
   Październik 2007
   Wrzesień 2007
   Sierpień 2007
   Lipiec 2007
   Czerwiec 2007
Kategoria: Plany, osiągnięcia, niepowodzenia
Data publikacji: 22.09.2010, 23:16
Krytyka, prawie samo-

Wybieram się na zlot eksploratorów przeszłosci. Dziwi Was to? Oczywiście nie, ale ja zastanawiam się, z jakimi wrażeniemi wrócę. Poznałem już wielu ludzi zagubionych w przeszłości, tak bardzo, że zagubili się w teraźniejszości, jak na przykład Łukasz.

A teraz samokrytycznie. To takie modne. A tak, a propos, czy zauważyliście, że kilkudziesięciu ludzi potrafi narzucać swoje zdanie narodowi? NARODOWI! I to takiemu jak POLACY!NIe udało się to zaborcom i okupantowi, z ich armiami.  A tu proszę! Warto ICH wpisać do księgi rekordów, tylko ciekawe pod jakim hasłem? Czekam na propozycje, tylko proszę bez wulgaryzmów wobec nieomylnych i pulchnych. No, właśnie, czy zauważyliście, że ONI są pulchni.Wszyscy, jak jeden mąż, że tak powiem..

I to była ta samokrytyka, ostatni modna, a nawet majaca już swoje modelki, wystawione na wybieg,  wynikajaca ze stwierdzenie, że nie dość, iż ten blog odnawia się rzadko,  to jeszcze nudny. Podjąłem więc desperacką probę, ocierajacą się o politykę.

Wracając do zjadu ekploratorów przeszlosci, bez wątpienia wspaniałych ludzi. Gdy wrócę, wszystko Wam opowiem, gdyż doszedłem do wniosku, że warto recenzować terażniejszość, aby nie oddać jej Pulchnym. Bo zmarnują.

 

Skomentowano 110 razy
Data publikacji: 28.08.2010, 00:10
Klon na Facebook

I się sklonowałem, a właściwie zostałem sklonowany. Na Facebook, stronie do której nigdy nie zaglądałem, a tym bardziej się nie wpisywałem  nagle się pojawiłem, ogłaszam, apaluję, zamieszczam moje zdjęcia... I jak się okazuję zdobywam zwolenników. Tylko, że ja nie mam nic z tym wspólnego!  W dodatku, żeby facet był jeszcze skuteczny, ale biedak się stara, pracuje, wysila i zebrał jakieś cztery setki zwolenników. Macie pomysł co zrobić z nieudacznikiem?

Skomentowano 30 razy
Data publikacji: 16.08.2010, 19:45
Tak, jestem

Fakt, dawno tu nie byłem, ale zrozumcie proszę, że nie łatwo namówić pływaka, który trenuje 8 godzin dzienne, aby pojechal na urlop do znanego kąpieliska. I trochę tak jest ze mną. A tu w Pile w Wyższej Szkole Zawodowej spotkałem dwóch sudentów Łukasza i Rafała, którym obiecałem, że jednak do blogu wrócę. I tak się stało. Tyle, że tę obietnicę złożyłem w maju. Hmmm. Czas strasznie szybko leci.

Co nowego? Powoli ogarnia mnie nowa pasja, a właściwie powrót do bardzo starej, czyli motocykla. Wtedy był to SHL i MZ, a teraz Yamaha Midnightstar 1900. Czyli 100 KM i 350 kg wagi. Rasowy cruiser, który nie lubi skręcać, za to na drodze mknie jak burza. Mogłem przypomnieć sobie wrażenia sprzed lat, bo Yamaha postanowila oddać mi to cudo do testowania. Gorzej będzie w drugą stronę.

We francuskich ksiegarniach "La guerre secrete de Staline" , nowa książka (dopiero dostałem egzemplarze autorskie i nie zdążyłem dostarczyć  Adminowi, aby zamieścił skan), jako że tłumaczenia poprzednich spodobały się Belgom, Francuzom i Kanadyjczykom. 

A cieszy mnie, że parę projektów nabrało tempa i rozmachu. Jakie? Tylko nie pytajcie mnie o "Sensacje XX wieku", bo to nie ode mnie zależy. Trochę za wcześnie, żeby o nich mówić, ale o paru wspomnę. Wróciła propozycja reedycji "Encyklopedii II wojny światowej". Poprzednia pojawiła się w księgarniach w 1994 roku, a więc wiele czasu minęło . Chciałbym, aby ta nowa encyklopedia, jeszcze bardziej niż poprzednia, była po prostu książką do czytania, a nie długim spisem skrótów i opisem walk w miejscach, któych nazwy nic nikomu nie mówią, a więc wiele pracy przede mną.

Rekonstrukcja bitwy pod Mokrą w Lubrzy, a konkretnie w Boryszynie w czerwcu udała się nad wyraz dobrze (jakieś 35 tys widzów). Podobny pomysł powstał w Piotrkowie Trybunalskim, moim rodzinnym mieście i mam nadzieję przekonać władze, że warto zrobić wielkie historyczne widowisko pokazujące i tragiczne dni, gdy miasto było bombardowane, a i piękną walkę 29 dywizji piechoty w rejonie tego miasta.

Jakie następne projekty? Dajcie spokój, już i tak dużo napisałem.

Pozdrawiam Was

 

Skomentowano 27 razy
Data publikacji: 20.08.2009, 15:39
Super news...

Trzecia książka, znana pod polskim tytułem „Straceńcy", jest już na półkach księgarskich w Belgii, Francji i Kanadzie. Nad trzema następnymi pracuje już tłumacz, pan Robert Bourgeois, którzy przełożył na francuski „Pana Tadeusza” .



więcej o książce „Straceńcy"

Skomentowano 24 razy
Data publikacji: 20.08.2009, 15:11
Znowu powrót

Książka o wrześniu 1939 roku - zakończona, płyty ze słuchowiskiem "Żołnierze Honoru" (na podstawie tej książki) już gotowe - nadszedł więc czas powrotu, gdy nadmiar pracy przy komputerze nie przeszkadza by z niego korzystać. Powrotu do blogu oczywiście. Zacząłem od przeczytania wpisów, ale niestety czasu minionego nie da się ożywić. Chciałbym z Wami podyskutować lub odpowiedzeić na niektóre wpisy, lecz widzę, że pochodzą np. z lutego. Dziękuję, że o mnie nie zapomnieliście. Myślę jednak, że w przyszłości termatów nam nie zabraknie. Jak by nie było - jestem.

Skomentowano 82 razy
Data publikacji: 23.12.2008, 19:06
Powrót na Święta

Tysiące spraw trzymało mnie daleko, nie dając czasu na refleksje, które chciałbym tutaj zamieścić ale Święta zmieniają czas. Cóż tak blokuje mi dostęp do komputera? Oczywiście sam komputer. Oglądany przez dziesięć i więcej godzin dziennie podczas pisania scenariuszy, książki i projektów staje oporem, gdy znowu trzeba doń podejść. Ale jak napisałem Święta wszystko zmieniają. Życzę więc Wam, aby przyniosły zmianę na Lepsze, Szczęśliwsze, Piękniejsze, Bliższe. Bo Święta to symbol narodzin Lepszego. Świątecznie pozdrawiam wszystkich Tych, którzy zerknęli na tę stronę. I obiecuję roczne sprawozdania z tych godzin przy komputerze. Bogusław Wołoszański

Skomentowano 55 razy
Data publikacji: 18.06.2008, 22:07
No tak

Dziękuję Wam za wpisy, które świadczą, że nie zapominacie o moich książkach, filmach i programach. A teraz krótkie wyjaśnienie zamieszania jakie się wkradło w nasze szeregi.

W Wałbrzychu, mieście, które bardzo lubię,  gdy byłem tam przed dwoma tygodniami, zapytano mnie, co tam robię. Odpowiedziałem, zgodnie z prawdą, że objeżdżam okolicę szukając ciekawych miejsc do filmu. Moi Drodzy, to jeszcze nic nie znaczy, jak i to, że chciałbym nakręcić kontynuację serialu, który zdobył uznanie widzów. Dlaczego nic nie znaczy? Decyzja należy do TvP, a ja wolałbym, żeby mnie nie zaskoczyła. Czy uważam, że TvP zdecyduje się na kontynuację? Tak, gdyż serial zebrał przy telewizorach 3-3,5 mln widzów, przekraczając najśmielsze przewidywania TVP, oglądało go więcej widzów niż "Twarzą w Twarz" w TVN, kupują go telewizje w Słowacji, Czechach, na Węgrzech i w Japonii. Zabrakło jakiejkolwiek nagrody, ale gdyby ITVP była tak sprawna jak Onet zapewne i tę udałoby się uzyskac.

Czy to cokolwiek przesądza? Może.

Ja nie chcę pisać o planach, gdyż, jak mało kto, poznałem siłę Jadzia w tym kraju. Nie chcę go budzić i zachęcać do działania. Napiszę, więc gdy cokolwiek  z planów filmowych się  wyłoni. Na razie pochłania mnie "Testament ODESSY", książka, nad którą pracuję usiłując rozwiązać jedną z najciekawszych zagadek wojny na Zachodzie - Oradour. Pochłania mnie "Historia II wojny światowej" i artykuły dla Focus-Historia oraz parę innych planów, o których powiadomię Was, gdy tylko staną się rzeczywistością.

Pozdrawiam Was

Skomentowano 97 razy
Data publikacji: 06.04.2008, 14:27
Długa przerwa
Bez wątpienia nie należę do ludzi, którzy gotowi są dzielić się w blogu wszystkim, co im się wydarzyło, łacznie z relacją z ostatniego snu. Temu należy przypisać, że po Telekamerach (które Telewizja Polska oddała walkowerem) uznałem, że czas zaczekać na kolejne okazje do poważnych wpisów. Niby międzynarodowe sukcesy "Twierdzy Szyfrów" (serial kupiony przez Węgrów, Czechów, Słowaków i Japończyków, a interesują się Niemcy),były taką okazją, ale to już zasługa działu handlowego TVP. Zbliża się jednak czas nowych wpisów i dyskusji nad tym, co będzie powstawało. NIe chcę jednak ogłaszać projektów, zanim nie staną się przedsięwzięciami. Przygotowania trwają i powiem, że liczę na udział tych, którzy intersują się wojenną historią Polski i działają, aby ją utrwalać. Proszę, więc o trochę cierpliwości. I pozdrawiam
Skomentowano 34 razy
Data publikacji: 07.02.2008, 20:00
Telekamery

Szczerze mówiąc nie spodziewałem się, aby Twierdza, 13-odcinkowy serial, którego emisja została zakończona ponad dwa miesiące temu mógł konkurować np. z serialem Kryminalni, który wciąż jest na antenie, po stu odcinkach. Tak jak nie spodziewałem się, aby Telewizja Polska mogła w tej dziedzinie konkurować  z TVN, która to stacja dba o swoje interesy. No i stało się: TvP znowu urządziła festiwal TVN, choć to TVP jest gigantem na telewizyjnym rynku. A dyrektor II programu, organizator festiwalu, zwraca uwagę, i słusznie, że  TVN wykorzystywał Onet, aby kreować wyniki. Tyle, że zgodnie z regulaminem tej imprezy. Może jakieś nauki stąd wypłyną?

 

Skomentowano 37 razy
Data publikacji: 12.12.2007, 18:07
Piękna ziemia

Przygotowując serial byłem wielokrotnie na Dolnym Śląsku, za każdym razem odkrywając nowe niezwykłe obiekty i krajobrazy. Z ogromnym zaskoczeniem "odkryłem" w centrum Walimia wielki zagruzowany obszar, który wspaniale nadaje się do odtworzenia wojennych scen; nie sądzę, aby było drugie takie miejsce w Polsce. Pojechałem tam już po zakończeniu realizacji, aby w okolicach Baworowa i Leśnej odnaleźć miejsca, o istnieniu któych nie wiedziałem kilka miesięcy wcześniej, choć wydawało mi się, że wszystko dobrze poznałem. Proszę, więc tych z Was, którzy tam mieszkają lub w czasie turystycznych wypraw odnaleźli takie miejsca (zapomniane sztolnie, ruiny zamków, pałace i dworki, gospody i wille, które zachowały dawny charakter, niezwykłe miejsca widokowe) zechcieli tą wiedzą podzielić się przysyłając zdjęcia, filmy czy skany widokówek sprzed wielu lat. Najciekawsze zamieścimy na stronie. A może przyczynią się do powstania nowego filmu.

 

zdjęcia możecie słać na nasz mail kontaktowy

 

Kasia Onoszko przysłała nam piękne zdjęcia z Lubomierza i okolic - dziękujemy.

       
       
       

 

Skomentowano 13 razy
Data publikacji: 27.11.2007, 10:42
Do Frantiska

Przeczytałem wpis dokonany przez Frantiska Kocha, czeskiego przedsiębiorcę, który prowadzi firmę wynajmującą stare pojazdy (w tym transportery opancerzone i czołgi) oraz zabytkową broń. Poznaliśmy się na polu bitwy pod Sochaczewem, czyli w czasie rekonstrukcji Bzury. To wspaniały człowiek, który łączy czeską rzetelność z miłością do zabytkowych przedmiotów i elastycznością nowoczesnego przedsiębiorcy. Wielokrotnie przyjeżdżał na plan "Twierdzy" dowożąc unikatowe samochody osobowe, transportery opancerzone, działa i karabiny (niestety budżet filmu uniemożliwiał  pełne wykorzystanie możliwości firmy Frantiska). Jego wejście do naszego filmu miało jeszcze tę zaletę, że uławiło mi negocjowanie cen (czyli ich znaczne obniżenie) z polskimi dostawcami zabytkowych pojazdów. Ostatnio Frantisek pracował w Afryce przy produkcji filmu o Tobruku, co u mnie wywołało przykre refleksje: Czesi znajdują pieniądze na pokazywanie swojej historii, a my nie, choć nie trzeba mówić jak  wiele wspaniałych bitew toczyli polscy żołnierze, choćby  Mokra, Falaise i cały szlak dywizji Maczka, Monte Cassino,  straszne bliźniaki (no,no) na Morzu Śródziemnym, lotnicy w Anglii i Afryce.  A wojna polsko-bolszewicka? Oczywiście myślę o bitwach zwycięskich lub prawie-zwycięskich jak Mokra. Oj, dużo tego. A warto pokazywać, że Polacy nie tylko przegrywali. W wiadomości od Frantiska znalazłem jednak optymistyczną uwagę: czescy realizatorzy filmu o Tobruku wspomną o polskich żołnierzach. W świetnym filmie "Ciemnoniebieski świat" też pokazano polskich lotników, jak jeżdżą na rowerach. Dobre i to, skoro nas na to nie stać.

Cieszy mnie jednak, że Frantisek wrócił już do domu i gotów jest do dalszej współpracy

Skomentowano 22 razy
Data publikacji: 27.11.2007, 10:13
Nie było mnie

Macie rację. Praca, która mnie pochłonęła, kazała zapomnieć o blogu. Oczywiście czytałem Wasze komentarze, ale do tego ograniczała się moja blogowa aktywność. Coż mnie tak wciągnęło? Kontynuacja serialu? A może coś jeszcze? Wybaczie, nie chcę mówić o planach, dopóki nie staną się projektami. Nic tak bardzo nie przeszkadza w pracy jak zawiść, niechęć, nienawiść, które przez dwa lata siano w Polsce  w nadmiarze. Teraz kiełkują i może to potrwać jeszcze wiele lat. Niech więc upiory śpią, a o czaso- i umysłochłonnych planach oczywiście Was powiadomię, gdy tylko nabiorą biegu.

Skomentowano 6 razy
Data publikacji: 23.11.2007, 17:48
wspomnienie cz.2

... a właściwie wspomnienia dwa.

Pierwsze to przemówienie Kaczyńskiego. To dobrze, że jest on już wspomnieniem. Bardzo dobrze.

Wróćmy jednak do tajemniczego zajścia na zdjęciach. Zmarnowany dzień zdjęciowy (no, częściowo) i niejasna świadomość, że stało się coś za moimi plecami. "Kto ci przeszkodził?" - zapytałem pirotechnika. Chyba czekał na takie pytanie. Okazało się bowiem, że był w ekipie człowiek, który postanowił udowodnić mnie, że źle zrobiłem zwalniajac nieudolnego pirotechnika-filmowca, a angażując debiutanta. Postanowił doprowadzić do kompromitacji debiutanta, nie zważając, jakie szkody dla filmu z tego wynikną Chodził za nim i robił wszystko, aby ten zakładał jak najmniejsze ładunki. Pod lasem, gdzie wybuch miał być największy gdyż od pojazdów dzieliło to miejsce dobre 150 metrów, zabronił dodawać benzyny, twierdząc, że za blisko drzew i może zapalić się las. Z kolei przy drodze, gdzie miał być założony ładunek maleńki, taki co to by tylko sypnął torfem i cementem, zabronił instalować, twierdząc, że kaskaderzy będą za blisko. I tak w wielu innych miejscach. Na szczęście zasłabnięcie Adka Drabińskiego okazało się krotkotrwałe i wieczorem wrócił do hotelu, a mieliśmy jeszcze jeden dzień zdjęciowy, aby naprawić szkody. Następnego dnia o 6 rano byłem na planie. Chodziłem od dołka do dołka sprawdzajac ile trotylu (i benzyny) pirotechnicy wsypują. Efekt przeszedł wszelkie oczekiwania. Takiej sceny batalistycznej nie było w żadnym polskim filmie.

To wspomnienie wróciło gdy obejrzałem na ekranie telewizora odcinek 11 z tą właśnie sceną.

I dzisiaj, gdy słuchałem expose premiera i wystąpienie szefa opozycji...

 

Skomentowano 18 razy
Data publikacji: 08.11.2007, 17:35
Cokoły

Rozumiem rozgoryczenie premiera Kaczyńskiego. Tyle wysiłku na nic. Przez długie miesiące budował CBA. Co prawda tej organizacji nie udało się złapać żadnego poważniejszego łapownika, ale przecież nie takie zadania postawił premier. Kiedy wywiad wewnętrzny informował rząd o nastrojach wśród lekarzy, CBA od razu uderzyła, aby pokazać społeczeństwu jacy to grabieżcy, łapownicy i mordercy pracują w szpitalach. To, że zmarło wielu pacjentów, którzy się nie doczekali na przeszczepy? Nie czas żałować róż, gdy płoną lasy! Trzeba było rozwiązać problemy z koalicjantami? Proszę bardzo. CBA przygotowałą korupcyjną aferę, w którą miał zostać zamieszany Lepper. W kampanii wyborczej skompromitować rywali? Proszę bardzo, podstawiamy agenta posłance PO. Tak więc CBA, już po kilku miesiącach istnienia była gotowa do spełniania zadań prawdziwej tajnej policji państwowej. A tu taka klapa! IPN osiagnął duże sukcesy w dostarczaniu haków na zawołanie. Nawet wykształcił kadrę nocnych poszukiwaczy i oddanych intepretatorów. Mało kompetentnych, ale przecież niewiele czasu mieli na naukę. Jeszcze trochę i powstałaby prawdziwa tajna policja myśli i moralności. I znowu klapa. A dobrze obsadzone media? I jeszcze tyle innych sukcesów w organizacji nowych organów IV RP.

"A jednak mi żal, że nad naszym zwycięstwem niejednym

królują cokoły, na których nie stoi już nikt"

Pamiętacie, to Okudżawa. A tak być nie może! Na cokole IV RP. Dla chwały, albo przestrogi, jak kto chce.  Ale co tam postawić? .

Skomentowano 13 razy
Data publikacji: 04.10.2007, 11:25
Wyjaśnienie

Lista komentarzy zaczęła się wydłużać tak bardzo, że postanowiliśmy, aby była czytelniejsza, skrócić ją do 10 komentarzy. Pozostałe nie znikają w niebycie serwerowej pamięci, lecz przechodzą do archiwum. Tak więc na stronie, pod wpisem do bloga, bedzie 10 komentarzy, aby zobaczyć wszystkie trzeba kliknąć obok na "Archiwum" i miesiąc, w którym blog został zamieszczony. Po wejściu do wybranego bloga pojawią się już wszystnie dotychczas dodane komentarze.

Skomentowano 6 razy
Data publikacji: 29.09.2007, 18:52
Trochę o polityce

Serial wyparł polityczne tematy z blogu, ale nie na długo. Czy chcemy czy nie polityka do nas wróci. Zapewniam Was. Dlatego chciałbym się podzielić treścią sms, który dzisiaj otrzymałem:

             Zbliżają się wybory! Walczmy o normalną, spokojną i piękną Polskę. Dlatego 

                                    schowaj babci dowód osobisty!

Tak sobie pomyślałem, że to bardzo mądry sms.

Skomentowano 29 razy
Data publikacji: 22.09.2007, 12:08
Zdravim z Afriky

Pełny tekst sms brzmi: Zdravim z Afriky ze Sahary, natacime film "Tobruk".

To sms od Frantiska Kocha, szefa czeskiej firmy wynajmującej zabytkowe pojazdy, który wspaniale współpracował z nami przy realizacji "Twierdzy" dostarczając unikatowe pojazdy. Gotów był nawet przywieźć czołg "Tygrys", ale nie było nas na to stać. Teraz informuje, że Czesi nakręcają film o obronie Tobruku. Może wspomną jakieś słowo o Polakach. A tak w ogóle już mają za sobą świetny film "Ciemnoniebieski świat", o walce czeskich lotników w Anglii. Wkrótce przekonają świat, że ich żołnierze wygrali II wojnę. A gdzie filmy o naszych lotnikach, marynarzach, ułanach?  Miejmy nadzieję, że czescy przyjaciele przy okazji realizacji takich filmów znajdą w nich miejsce do pokazania jakiegoś polskiego żołnierza np. rozbitka wyciąganego z wody przez załogę czeskiego niszczyciela, który odznaczył się w bitwach konwojowych.

No tak, jeden sms i takie czarne myśli. A nie mam racji?

Skomentowano 23 razy
Data publikacji: 18.09.2007, 23:09
Konkurs

Przyznam, że nie spodziewałem się, iż konkurs, który traktowałem jako "rozgrzewkę umysłową" przed oglądaniem "TTS"  spotka się z takim zainteresowaniem. I choć twierdziliście, że łatwy, wcale łatwy nie był, gdyż 45 % odpowiedzi było mylnych. Tym bardziej gratuluję zwycięzcy Panu Markowi Zającowi. Już oprawocujemy następny konkurs - rozpocznie się w najbliższy poniedziałek. Powodzenia, ale ostrzegam: pytania już takie łatwe nie będą.

Skomentowano 0 razy
Data publikacji: 15.09.2007, 00:35
Oczekiwanie

Niestety dzień emisji serialu nie sprzyja szybkiemu uzyskiwaniu wyników; stanie się to dopiero w poniedziałek rano. Pierwsze notowania byly rekordowe: 31% udzialu w rynku czyli na 1/3 telewizorów w Polsce oglądano "Twierdzę". Specjaliści uważają (a już chciałem napisać twierdzą), że w drugim odcinku może nastąpić spadek do 25%, co podobno jest całkowicie naturalne: telewizyjny rynek jest bardzo zatłoczony, konkukrencja nie śpi, itd. Ale wciąż byłby to wynik rekordowy. A ja uważam, że obronimy 30%. Ci, którzy dobrze życzą serialowi - trzymajcie z nami.

Skomentowano 16 razy
Data publikacji: 08.09.2007, 11:30
Pierwszy

Dziękuję Wam za te opinie. Wystarczy, że Jadzio na chwilę przysnął (zasłabł), a już zniknęły złośliwości i kopanie po kostkach. A może to rozwiązanie Sejmu sprawiło, że wraca życzliwa krytyka, dyskusja, wymiana poglądów? Oby fala nienawiści i zawiści, jaka nas pochłaniała zaczęła się cofać. Ja to już dostrzegam.

Zgadzam się nawet z najbardziej krytycznymi uwagami. Nie jestem zadowolony z tego odcinka. Uważam, że są dłużyzny. Dlaczego do tego dopuściłem? Opóźnienie prac nad serialem jest tak duże, że zagroziło emisji. Moim priorytetem, podobnie jak w czasie zdjęć, było uratowanie tego bardzo bardzo trudnego projektu. Dlatego musiałem, czasami,  iść na kompromis. Niestety telewizyjne przepisy też nie służą akcji. Jest bowiem kategoryczny wymóg przestrzegania założonego czasu: 45 minut i ani minuty krócej!  A oczywiście powinna istnieć pewna, np. dwuminutowa tolerencja. To w filmie dużo. Skoro jednak odcinek nie może być krótszy o dwie minuty trzeba go rozciągać, co widzowie natychmiast odczują. Poza tym, ten odcinek to wstęp. Widziałem go inaczej, ale o tym będzie w pamiętniku. Akcja i intryga dopiero się rozkręca.

Skomentowano 24 razy
Data publikacji: 06.09.2007, 10:33
Konkurs

Nie sądziłem, że wprowadzenie do strony konkursu zyska, aż takie uznanie. Już w pierwszej godzinie napłynęło 15 odpowiedzi w tym 10 prawidłowych. Jak się okazuje taki łatwy to ten konkurs nie jest, a to dopiero początek. Może dojdziemy do "death match"? To byłoby ciekawe: pojedynek prawdziwych znawców historii.

Skomentowano 24 razy
Data publikacji: 03.09.2007, 14:27
Pierwsza książka audio już prawie gotowa

Już niebawem "Twierdza Szyfrów" w wersji audio znajdzie się dla Państwa na półkach księgarń...

(zobacz videoblog)

Skomentowano 11 razy
Data publikacji: 26.08.2007, 14:46
Ocknięcie

Amerykanie, zaszokowani, wstrząśnięci tym co zobaczyli w obozie koncentracyjnym w Dachau, spędzili tam ludność z okolicy. Niemcy szli w milczeniu obozowymi uliczkami. Jestem skłonny uznawać, że nie mieli pojęcia o bestialstwach tam popełnianych. Kolejne wstrząsy przyszły póżniej, gdy poznawali prawdę o hitleryźnie, który tak gorąco popierali.

Pamiętacie zdjęcia z kroniki filmowej z marca 1953 roku: ludzie płakali wstrząśnięci informacją o śmierci Stalina. Porozmawiajcie z tymi, którzy przeżyli ten czas: będą mówić o smutku czy nawet rozpaczy, która ich ogarnęła, gdy dowiedzieli się, że Stalin umarł.

Przychodzi taki czas w życiu narodu, gdy omamienie, fałszywe nadzieje, bezwzględnie wykorzystane przez rządzących mijają. Pozostaje wstyd. Znam to bardzo dobrze.

I znowu historia się powtórzy.

Skomentowano 13 razy
Data publikacji: 20.08.2007, 12:33
Nowa "Twierdza" w wersji audio

Dość o historii stalinizmu, w każdym razie na dzisiaj.

Chcę Wam przedstawić próbkę książki audio "Twierdza szyfrów", której premiera zbliża się dużymi krokami. Dla mnie to było interesujące wyzwanie.

 

(Posłuchaj pierwszego rozdziału nowej książki audio)

Skomentowano 68 razy
Data publikacji: 08.08.2007, 01:14
Szczerbate koszmary

Na łamach bloga rozwinęła się dyskusja o pewnej pięknej Góralce, która pojawia się i znika w snach moich Przyjaciół. Uznałem, że zniknięcie tej Pięknej Istoty jest szczególnie niepokojące, gdyż pozostawia miejsce dla "Szczerbatego Koszmaru" . Dlaczego szczerbatego, czyli częściowo bezzębnego?  Otóż w moim dzieciństwie (pięknym poza tym wspomnieniem) przewijał się taki szczerbaty chłopak, , paskudny, haniebnej postury, podstępny i złośliwy. Chętnie przyjmowal zaproszenia na uroczystości (był nadzwyczaj skąpy, a gdy mógł zaoszczędzić złotówkę na koszt innego człowieka robił to z bezwzględnością godną miliona), a potem zaczynał jątrzyć, plotkować i obmawiać gospodarzy, którzy go zaprosili i nakarmili, kierując się litością wobec jego ohydy. Nie dość tego. Obmierzłość jego wątłej postaci nie nadążała za obmierzłoscią charakteru. Nie darmowe kanapki syciły go lecz  wyrządzanie zła innym. Ów szczerbaty odnosił szczególną radość, gdy udało mu się kopnąć kogoś przechodzącego. Im boleśniej kopnął w kostkę tym większą radosć przeżywał. Aż oficjalne przyzwolenie na nienawiść pozwoliło rozwinąć mu skrzydła. Niestety, życie płata figle: w szczycie sukcesów dokopywania odkrył  swą odmienność seksualną. I tu dochodzimy do Góralki, która  dla niego pozostała postacią z inego wymiaru. Apeluję, do Ciebie Hart, i do Ciebie Akagi, i do Ciebie Lejtnacie: zawieście swe swary o piękną Góralkę.  Spróbujmy ratować szczerbatych, oni naprawdę potrzebują pomocy.

Skomentowano 6 razy
Data publikacji: 03.08.2007, 12:59
"Sensacje XX wieku" we Francji

Belgijskie wydawnictwo Jourdan podpisało  umowę na wydanie na francuskojęzyczny rynek książki "Tajna wojna Hitlera". Książka została już przetłumaczona przez znakomitego tłumacza pana Roberta Bourjois, znanego z tłumaczenia na francuski "Pana Tadeusza". Każdego roku wydawnictwo będzie wydawać dwie książki; jako następna trafi do europejskich księgarń "Twierdza Szyfrów".

Sądzę, że będzie to miła wiadomość dla tych z Was, którzy lubią tę literaturę.

Skomentowano 8 razy
Data publikacji: 02.08.2007, 23:50
Upiory

Usunąłem nocne myśli o upiorach, czyli o nielojalności ludzi, którzy mają wiele do zawdzięczenia. Gdyśmy mogli tak łatwo usuwac je z naszego otoczenia. Może warto spróbować.

 

Skomentowano 32 razy
Data publikacji: 27.07.2007, 12:22
Tzw

Dzisiejszy "Dziennik" informuje: "Powrót Wołoszańskiego". Ładny tytuł, aż się nie spodziewałem. Mowa oczywiście o serialu "Twierdza Szyfrów', który 7 września wchodzi na antenę I Programu TVP. Przypomniał mi się innym tytuł z Super Ekspresu: "Wołoszański ułaskawiony". Jeżeli został ułaskawiony, to znaczy, że najpierw został skazany. Przez jaki sąd? Jakie zarzuty oskarżenia postawiono i udowodniono? Ano właśnie: sądu nie było, a jedynie oszczerstwa i pomówienia, za które przed sądem będzie odpowiadał kto inny - ich autor, historyk z tzw IPN. Kto więc skazał Wołoszańskiego. Ano ten sam, który ułaskawił czyli m.in. SuperEkspres. I to jest właśnie sprawiedliwość, ochrona godności i prywatności, poszanowanie praw człowieka, odpowiedzialność za słowo w tzw IV Rzeczpospolitej Polskiej, w której trwa tzw rewolucja moralna. Nasze życie biegnie w tzw  dobrym kierunku. 

Uśmiechnij się, jutro będzie lepiej.

Skomentowano 10 razy
Data publikacji: 29.06.2007, 00:00
Nie, to jeszcze nie cenzura

Zniknął wpis, który zamieściłem dwie godziny temu. I oczywiście Agnieszka znowu zapyta czy w IV RP działa już cenzura. Nie, jeszcze nie ogłoszono, że w celu walki ze złogami mazowiecko-millerowymi utworzono Centralne Biuro Prawdy i Miłości  (a propos czy macie już kandydaturę na szefa lub szefową?)  Po prostu, sam wycofałem wpis, gdyż doszedłem do wniosku, że za dużo w nim "negatywności". A nie powinniśmy poddawać się negatywnym emocjom, które coraz bardziej otaczają nas, zwłaszcza z góry.  Możemy nieodwarcalnie stać się społeczeństwem nienawiści. Oczywiście, takim społeczeństwem łatwo rządzić. Społeczeństwo nienawiści chętnie zaakceptuje  w referendum wystąpienie z Unii. W społeczeństwie nienawiści kierowanie ludzi przeciwko sobie (np. pielęgniarek przeciwko lekarzom) będzie łatwiejsze, dzięki czemu władza uzyska spokój konieczny dla stanowienia ustawy o przywróceniu kary śmierci; przede wszystkim za stosunki heteroseksualne. Nie pomyliłem się. Stosunki homoseksulane będą tolerowane, gdyż zawsze warto mieć pod ręką kogoś do bicia, kogo bije się łatwo i natychmiast, gdy zajdzie taka potrzeba. Krótko: nie poddawajmy się nienawiści i wspierajmy tych, którzy walczą o swoją godność. To nasza jedyna obrona. Dlatego wycofałem wpis, uznając, że jest sprzeczny z tą refleksją. A co w nim napisałem? Prawdę.

Skomentowano 13 razy
Data publikacji: 22.06.2007, 07:34
Nasz wspólny sukces

1,5 tysiąca osób odwiedziło stronę po dwóch tygodniach funkcjonowania blogu ...

(słuchaj więcej w blogu audio)

Skomentowano 14 razy
Data publikacji: 15.06.2007, 11:05
Czas obrony

Złożyłem w prokuraturze zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa przez pracownika IPN Piotra Gontarczyka. I to nie jednego przestępstwa; jego działanie przeciwko mnie stanowi pogwałcenie przepisów kodeksu karnego, ustawy o IPN, ustawy o ochronie danych osobowych. Ten człowiek musi wiedzieć, że nie może bezkarnie rzucać oszczerstw, kłamać, niszczyć drugiego człowieka. Musi mieć świadomość, że przyjdzie mu za to odpowiedzieć i to przed sądem karnym. Jeżeli teraz prokurator odrzuci mój wniosek, a zakładam, że tak może się stać, wystąpię z oskarżeniem prywatnym. Wciąż wierzę, że sprawiedliwość w Polsce nie została zniszczona do końca i istnieją sądy, które potrafią się oprzeć naciskom. Jeżeli się mylę, to pozostaje nadzieja, że wróci czas prawa i sprawiedliwości, prawdziwych. Za dwa lata,  może za dziesięć, ale musi wrócić! I Gontarczyk, i jemu podobni, zostaną osądzeni.

Skomentowano 16 razy
Data publikacji: 01.06.2007, 12:11
Czas mówić

Rozpoczynam blog. Dlaczego?

Trzeba mówić, aby nie ugrzęznąć pod stertami kłamstw, wobec których człowiek jest bezradny. Wiem o tym najlepiej, jak kłamstwa mogą mocno uderzać.

Oto najnowszy przykład: "Super Express"  z 31 maja. 

Prostuję więc:

- emisja serialu "Tajemnica Twierdzy Szyfrów" nigdy nie została wstrzymana, gdyż... serialu jeszcze nie ma! Zdjęcia zakończyły się w styczniu br. i od tego czasu  ani na dzień nie zatrzymano montażu, komponowania i nagrania muzyki (50-osobowa orkiestra Polskiego Radia), prac nad efektami komputerowymi nie mającymi precedensu w historii polskiego filmu, itd. Potrzebujemy jeszcze dwa miesiące aby film ukończyć. 31 maja zakończyło się tzw przyjęcie obrazu (jeszcze bez muzyki i odpowiednio opracowanego dźwięku) przez komisję, w skład której wchodzą przedstawiciele Agencji Filmowej i dyrekcji I Programu TvP; film uzykał najwyższą ocenę.

- Jeżeli b. prezes Wildstein naprawdę powiedział dzinnikarce z SE, że serial został wstrzymany, to nie wiedział co mówi, co mnie nie dziwi.

- serial kosztował nie pięć milionów złotych lecz jedenaście milionów (netto) o czym można przeczytać na oficjalnej stronie  internetowej TvP. Budżet (ok 800 tys złotych na odcinek) nie odbiega od nakładów na przeciętny współczesny serial, co oznacza, że dla filmu kostiumowego był bardzo niski.

- nie odmawiam wypowiedzi dla mediów, acz odmówiłem wypowiedzi SE, podając dlaczego. Dziwicie się?

Ale to wszystko to drobiazg w powodzi zła, zawiści, nienawiści, które nas otaczają. Coraz bardziej...

Skomentowano 16 razy
Powered by Sebipol Copyright © 2007 Bogusław Wołoszański