Kategorie
   Plany, osiągnięcia, niepowodzenia
   Serial
   Czasy współczesne
   Materiały powojenne
   Materiały wojenne
   znowu powrót
 
 Archiwum
   Wrzesień 2015
   Sierpień 2015
   Wrzesień 2010
   Sierpień 2010
   Sierpień 2009
   Grudzień 2008
   Czerwiec 2008
   Kwiecień 2008
   Luty 2008
   Styczeń 2008
   Grudzień 2007
   Listopad 2007
   Październik 2007
   Wrzesień 2007
   Sierpień 2007
   Lipiec 2007
   Czerwiec 2007
Data publikacji: 01.09.2015, 15:53
Wiara i odwaga

Zadziwił mnie generalny konserwator zabytków Piotr Żukowski odwagą z jaką włączył się w sprawę „złotego pociągu”. Publiczne obwieszczenie, że „pociąg istnieje na 99 procent” dowodzi bowiem takiej odwagi. A ja w wielu kontaktach z konserwatorami obserwowałem skrajną ostrożność. Na przykład konserwator zabytków z Jeleniej Góry. A było tak:

W czasie realizacji programu telewizyjnego w kościele w Lubomierzu, gdzie w samym końcu wojny zgromadzono obrazy Michaela Willmanna, niemieckiego malarza nazywanego śląskim Rubensem (lub Rembrandtem) fachowcy od poszukiwań georadarowych odkryli tajemniczy tunel w kruchcie. Zazwyczaj w takim miejscu nie było grobów, więc cóż tam mogło być?

Łatwo było to sprawdzić wiercąc na spojeniu płyt posadzki dwa otwory o średnicy 1 cm każdy, aby wpuścić w głąb kamerę i światełko. Proboszcz wyraził zgodę. Oczywiście zadzwoniłem do konserwatora zabytków w Jeleniej Górze. Szefa nie było, ale jego zastępca nie widział przeciwskazań. Chciałem, aby ta operacja odbyła się pod kontrolą konserwatora i zaprosiłem go do Lubomierza. W wyznaczonym dniu przyjechała tam ekipa poszukiwaczy i nasz operator, aby tę operację sfilmować. Aż tu nagle dzwonią do mnie z informacją, że do kościoła przyjechał już nie zastępca, lecz sam szef i odmówił zgody na… filmowanie. A w dodatku przestraszył księdza, który wycofał swoją zgodę.

To znaczyło, że wiercić można, kamerkę wpuścić można, ale filmować nie można!

Mówię do konserwatora:

- Proszę pana, zrozumiałby, że odmówiłby pan zgody na wiercenie w posadzce (która i tak miała być remontowana), gdyż naruszylibyśmy substancję historyczną, ale dlaczego nie zgadza się pan na filmowanie?

Co na to konserwator?

- Bo nie było pisma!

Ja:

- Rozmawiałem z pana zastępcą, wyraził zgodę, o piśmie nie wspomniał.

Konserwator:

- Ma być pismo!

Pytam dalej:

- To nie interesuje pana, co jest pod posadzką?

- Interesuje. Wiercić można. Filmować nie można!

- Może ukryto tam obrazy Willmanna?

- Wiercić można. Filmować – nie!

Wszelkie próby negocjacji tak się kończyły.

Pomyślałem sobie, że zapewne przodek pana konserwatora żył przed 1809 rokiem. Dlaczego?

Tu mały quiz: który z rosyjskich pisarzy urodził się w marcu 1809 roku? I dlaczego rozmawiając z konserwatorem z Jeleniej Góry pomyślałem o twórczości tego pisarza, a właściwie o jednym tylko dramacie, jak się okazuje, wiecznie aktualnym?

Mam nadzieję, że ów konserwator pójdzie śladami swojego najwyższego szefa i nabierze więcej odwagi.

Muszę do niego zadzwonić. E…, żartowałem.

Komentarze
Autor: Bart [IP: 89.75.62.236]
Dodany: 18.08.2016, 13:28
Panie Bogusławie.
Jestem Pana wielkim fanem od wydania książki Sensacje XX wieku!


Jest Pan "debeściak" oby tak dalej!
Autor: kacper [IP: 89.73.163.51]
Dodany: 06.06.2016, 20:33
polska podziemna organizacja która zadziwia chociaż podczas niewoli była ważną organizacja m.i n w pościgu za v1 bez polski podziemnej londynu by nie było .
Żołnierze Wyklęci trudny temat najbardziej znanym odziałem są wilki resztę dopiszę póżniej



polak
Autor: Artur [IP: 217.99.66.224]
Dodany: 12.03.2016, 10:47
To że nie jest to złoty pociąg wie każdy obywatel którego natura raczyła obdarzyć IQ wyższym niż ślimaka.
Geneza nazwy jest mało istotna...ot, niemieckie polskojęzyczne brukowce uznały iż "złoty obiekt" sprzeda się lepiej niż "tajemniczy". Prawdę mówiąc to chętniej zamiast o Pikusiach itp. zapoznał bym się ze zdaniem pana Wołoszańskiego nt. zawartości tego nasypu. Rozumiem że pan Wołoszański nie chce wypowiadać się na ile procent jest to pociąg złoty, na ile srebrny czy brązowy a na ile wykonany z innych stopów....nie zdziwię się jeśli okaże się że znajduje się tam jakaś stara koparka albo inny złom. Skoro pan Bogusław jednak postanowił wypowiedzieć się nt. tego czegoś to przyznam iż chętniej bym zapoznał się z opinią opartą na przestudiowanych w ciągu ostatnich kilku dekad dokumentach. Oczywiście nie spodziewam się iż wspomniane dokumenty pozwalaj na stwierdzenie: TU JEST TO I TO. Jednak podobnie jak w jednym ze swoich programów wysuwał pan przypuszczenia odnośnie miejsca ukrycia Bursztynowej Komnaty czy złota SS, tak i w tym przypadku mógłby pan podejść do tematu z innej strony, bardziej naukowej - historycznej. To chyba nie problem powiedzieć że na podstawie licznych dokumentów z którymi miał pan możliwość się zapoznać nie można stwierdzić iż cokolwiek tam się w ogóle znajduje.
Autor: fred [IP: 83.28.129.8]
Dodany: 09.09.2015, 15:41
Rewizor?
Autor: marcin [IP: 31.174.69.244]
Dodany: 04.09.2015, 20:41
Panie Bogusławie niech Pan nie odbiera nadziei nam na odnalezienie złotego pociągu.Pozdrawiam
Autor: Witold Banasik [IP: 83.5.122.7]
Dodany: 04.09.2015, 12:40
Dziękuję Panie Bogusławie za poruszenie tego zabawnego tematu. "Złoty pociąg"- oto kolejna spiskowa teoria dziejów"; innymi są rzekome zamordowanie Marilyn Monroe przez FBI i podmiana ponoć Paula Mc Cartneya w 1966 roku przez sobowtóra... oczywiście dobrze wciąż się mają marzyciele UFO, tudzież admiratorzy cudownej astrologii, wróżenia z kart, dłoni i... z fusów. Świetny szum medialny wokół Polski. Gratuluję Panu Generalnemu Konserwatorowi Zabytków, choć uczynil to zapewne z czystej naiwności pomieszanej z chęcią wykazania się przenikliwością godną Hansa Klossa... Trzymam kciuki.... mam przy tym wszakże świetną zabawę. Pozdrawiam słonecznie.
Autor: LUKASZ [IP: 194.181.116.2]
Dodany: 03.09.2015, 07:15
300 ton. TO moze byc prawdopodobne jak 1 do 10. Mogl przewozic dokumnacje lub Bursztynowa Komnate.
Autor: Kris [IP: 95.178.116.216]
Dodany: 02.09.2015, 22:56
Panowie, czytajcie ze zrozumieniem - pod posadzką były właśnie obrazy! Pan Bogusław opowiedział po prostu jak doszło do całej sytuacji.
Autor: Marcin [IP: 193.134.254.26]
Dodany: 02.09.2015, 09:00
@Darek
Co bylo pod posadzka? Dowiesz sie z jednych z ksiazek Pana Woloszanskiego :)
Autor: Mariusz [IP: 83.5.247.238]
Dodany: 02.09.2015, 07:09
Tak - to cała administracja, proszę Panie Bogusławie jednak zadzwonić (nie żartuje) nie do Konserwatora lecz do Ministra on się zgodzi.
Autor: Marcin [IP: 176.221.121.204]
Dodany: 01.09.2015, 17:43
Nikołaj Gogol
Autor: Darek [IP: 94.254.132.225]
Dodany: 01.09.2015, 16:44
Co było pod posadzką.... ?
Dodaj swój komentarz

Twoje imię:

Twój email:

Powered by Sebipol Copyright © 2007 Bogusław Wołoszański